Jak tworzyć treści na strony internetowe?

Content marketing wzbudza zaufanie, sympatię i buduje lojalność klientów. Przede wszystkim trafia tam gdzie powinien, czyli do wcześniej ustalonej, potencjalnej grupy docelowej. To bezcenne profity, gwarantujące dużo lepszą sprzedaż i wizerunek. Jednak aby się nimi cieszyć, nie wystarczą byle jakie teksty zawierające słowa kluczowe. Czym powinien charakteryzować się dobry content?

Tekst jest najważniejszy. Chociaż grupa narzędzi, jakimi w swojej pracy operuje copywriter jest wyjątkowo szeroka, to właśnie słowo pisane stosuje się najczęściej. I to właśnie z pomocą tekstu większości copywriterów przychodzi pracować. Inna sprawa, jeżeli chodzi o hasła reklamowe, nazwy produktów i marek itd.itd. W tym przypadku liczy się przede wszystkim kreatywność.

Ale już pisania dłuższych, dobrych jakościowo artykułów, które zainteresują czytelnika, można się nauczyć. Wystarczy pamiętać o kilku głównych zasadach.


Ustal swoją grupę docelową i zwracaj się do niej

To najważniejszy krok w pracy copywritera. Bez względu na rodzaj i zakres tworzonych treści, wstępnie należy ustalić, kto jest odbiorcą tekstu. Prowadząc własnego bloga, stronę internetową albo fanpage najlepiej wykreować personę, czyli swoje wyobrażenie o idealnym odbiorcy. Pracując na zlecenie warto poprosić klienta o zaznaczenie w briefie tonacji artykułu (luźna, formalna) oraz przynajmniej ogólnego opisania grupy docelowej (firmy, prywatni odbiorcy itd.).


Traktuj czytelnika po ludzku

Niektórzy copywriterzy mają to we krwi. A inni muszą się tego nauczyć. Dzieląc się swoją wiedzą na jakikolwiek temat trzeba pamiętać przede wszystkim o odbiorcy. Nie ma się co silić na branżowe słownictwo, którego i tak nikt postronny nie zrozumie. Ludzie nie lubią czuć się niedoinformowani., więc w połowie czytania przeintelektualizowanego tekstu czytelnik prędzej się zirytuje i zamknie stronę.

Należy zachować naturalność. Treść musi być prosta i zrozumiała. To da się zrobić, naprawdę. Teksty muszą być autentyczne i ciekawe, takie, które z przyjemnością przeczyta zarówno osoba z branży jak i zainteresowany postronny dysponujący dużo mniejszą wiedzą.


Twórz przydatne treści…

Ludzie szukają w sieci informacji/newsów/aktualności, poradników oraz rozrywki. Koniec końców trzeba zadbać, żeby treści były w jakiś sposób użyteczne z punktu widzenia czytelnika. Niech firmowy blog śmieszy i bawi, porusza, zaciekawia lub będzie źródłem przydatnych informacji na konkretny temat. Niech będzie jakiś! Ale zawsze w zgodzie z ogólnym wizerunkiem marki, branżą oraz grupą docelową.


…i dziel się nimi!

Coś dla autorów blogów i stron internetowych. To prosta zasada obowiązująca w biznesie. W dzisiejszych czasach bez odpowiedniej promocji nawet najlepsza firma świata nie odniesie sukcesu! Tak samo jest w przypadku contentu – jak już powstanie, to warto się nim pochwalić prawda? Tym bardziej, jeżeli ma przynosić korzyści. Najłatwiej to zrobić poprzez social media. Fanpage jest świetną platforma do publikowania linków do ciekawych, tworzonych na firmowym blogu treści, krótkich informacji oraz aktualności z branży.


Zadbaj o „wygląd” tekstu”

Ludzie już tak mają, że niechętnie oddają się lekturze długich treści. Artykuły powyżej pewnej liczby znaków po prostu ich przerastają. Z drugiej strony można temu sprytnie zapobiec, czyniąc tekst bardziej atrakcyjnym pod względem wizualnym. Co to znaczy? Już mówię.

Każdego zniechęci monstrualnych rozmiarów artykuł na 10 000 znaków, zaprezentowany za pomocą jednego bloku tekstu. No nie ma bata, mnie samej trudno się w takich sytuacjach skoncentrować (chyba, że autor miałby gdzieś tam zdradzić, czy Jon Snow powróci w kolejnym sezonie GoT czy też nie).

Dużo prościej natomiast czyta się treści wzbogacone o:

– lead: czyli wstęp, czyli określenie tego, co znajdzie się w artykule. Dzięki temu czytelnik już w pierwszych linijkach tekstu może decydować, czy chce brnąć w naszą wesołą twórczość dalej, czy przeskoczyć do innego okienka. Lead ma przyciągnąć uwagę, ale musi opisywać jedynie to, co zostanie realnie zawarte w tekście. W przeciwnym wypadku poczuje się oszukany!

– śródtytuły: zdarza się, że po przeczytaniu leadu czytelnik dochodzi do wniosku „interesuje mnie tylko to i to, a to już niekoniecznie”. Warto uszanować i taką decyzję i podzielić tekst względem poruszonych tematów. Śródtytuły ułatwiają również sam proces pisania. Roztrzepany copywriter może dzięki temu tworzyć bardziej merytoryczne treści, bez plątania się jak Czesław Mozil po kilku głębszych (albo na trzeźwo…w sumie co za różnica).

– pogrubienia, podkreślenia, kolory: generalnie wszystkie formy wyróżnienia konkretnych myśli. W każdym tekście zdarza się złote zdanie lub akapit warty zwrócenia uwagi czytelnika.


Buduj treść za pomocą obrazu

Jak wspomniałam we wstępie content to nie tylko słowo pisane. Można do niego zaliczyć infografiki, filmy, wykresy, grafiki, GIFy itd. Treści budowane za pomocą obrazu są, zwłaszcza na portalach społecznościowych, są chętniej przyjmowane przez wielu czytelników. Dysponując estetyczną infografiką czy genialnym memem, można pokusić się również o urozmaicenie tekstu na blogu czy stronie. Linki do przydatnych artykułów uzupełniających wiedzę zawartą w tekście, filmów wideo czy e-booków – wszystko jest dozwolone, byle tylko uczynić tekst bardziej ciekawym i merytorycznym*. To zresztą dzisiaj wyjątkowo łatwe. Poza ogólną dostępnością w sieci, warto pobawić się kreatywnie i spróbować tworzyć własne treści wzbogacone o obraz. Portale typu canva umożliwiają wykonywanie grafik, na Pictochart i Easel można stworzyć własną infografikę, a na Typeform można pokusić się o autorską ankietę skierowaną do klientów czy czytelników.**

*W przypadku linkowania czy posiłkowania się jakimikolwiek obcymi treściami, koniecznie trzeba uwzględnić, kto jest ich autorem. Plagiat wykrywa się dzisiaj bardzo łatwo, a niesmak po jego ujawnieniu pozostaje przez baaardzo długi czas.

** Takie pomocnicze portale to zresztą doskonały na osobnego posta dla copywriterów. Wkrótce z pewnością takowy powstanie.


Dbaj o zdjęcia

To przy okazji obrazu. Kiedyś jakość zdjęć i estetyka miały dużo mniejsze znaczenie niż teraz. Pierwsi blogerzy nie brali tego pod uwagę, no bo też ich możliwości były inne. Dzisiaj lustrzanki i aparaty wykonujące dobre zdjęcia można kupić za stosunkowo niewielkie pieniądze, poza tym niemal każdy człowiek dysponuje smartfonem wykonującym przyzwoitej jakości fotografie. Ale! Nawet osoby bez smartfonów, aparatów i tabletów mogą sobie poradzić za pomocą darmowych stocków. Ja chętnie z nich korzystam. To strony pełne zdjęć pozbawionych praw autorskich, czyli takich, z których można korzystać do woli, jak tylko się zechce. To dużo lepsze rozwiązanie, niż własne, ale słabe zdjęcia.

Autorka bloga One Little Smile zrobiła zresztą kiedyś prezent czytelniczkom i skombinowała takiego cudo-posta. Klikajcie o tutaj i cieszcie się tysiącami darmowych fotek 🙂


Dzisiaj każdy jest narażony na natłok informacji. Sieć jest bogata w treści, filmy, obrazy, infografiki. Co więcej, ich ilość nie będzie maleć, a jeszcze się zwiększy. Tworzenie contentu w sposób poprawny i świadomy to po prostu jedyny i najłatwiejszy sposób, aby się wyróżnić i skutecznie przebić na tle konkurencji.

Advertisements

4 uwagi do wpisu “Jak tworzyć treści na strony internetowe?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s