2016 będzie dla nas dobry

Czy postanowienia noworoczne mają jeszcze jakiś sens? Albo inaczej – w jaki sposób ogarniać nowe cele, żeby nie skończyło się jak zwykle – na samym planowaniu?

W tym roku to już serio. Nie ma zmiłuj. Schudnę, znajdę męża, pracę, przygarnę kota/psa/złotą rybkę, wyprowadzę się z miasta i zacznę uprawiać pszenżyto…Obojętnie. Wklejcie sobie swoje rokroczne, Wielkie Plany i zastanówcie się, dlaczego wraz z początkiem któregoś już z kolei pierwszego stycznia lista nie uległa większej zmianie (no, może jeszcze bardziej się wydłużyła).

Prawda jest taka, że można, że da się w prosty sposób ogarnąć osobistą strategię działania. Nieważne, jakiej sfery życia będzie ona dotyczyła – zawodowej czy osobistej, a może obu naraz. To wszystko da się zrobić!

Czemu nie wychodzi?

Niby zawsze w ramach nowego roku „planowałam”, czego to nie zrobię. A później radośnie o tych postanowieniach zapominałam. Często też okazywało się, że wiele z nich leżało po prostu poza zasięgiem moich sił/umiejętności/doświadczenia/talentu.

Generalnie to chyba najpopularniejszy problem. Wielu osobom, głównie z braku wiedzy o pewnych rzeczach, a często i o samym sobie wydaje się, że bez zrzucenie 10 kg do lutego to betka (no przecież jest Chodakowska nie?) będzie zarabiać miliony monet gdzieś w okolicach października (nie ma zmiłuj, w tym roku na pewno!), a przy tym pobędzie się cellulitu/łysiny/irytujących sąsiadów.

No właśnie. Czasem wystarczy po prostu spojrzeć na swoje plany z dystansu i zobaczyć, jak bardzo są głupie. A później nie miauczeć nad swoją głupotą, bo szkoda czasu, tylko odpowiednio je zmodyfikować.

Mniej…

All hail minimalists! Od kiedy wprowadziłam zasadę „im mniej, tym lepiej” w swojej szafie, dochodzę do wniosku, że to też sprawdzony przepis…na całe życie. Także w przypadku noworocznych postanowień. Logiczne – chyba lepiej ogarnąć jedno, dwa czy trzy marzenia na nadchodzący rok niż dziesięć prawda? A wierzcie mi, satysfakcja pod roku wcale nie będzie mniejsza!

…jeszcze mniej

Zminimalizujcie też zasięg swoich planów. Niech to nie będą dalekosiężne, trudne w osiągnięciu cele. Warto pozostać realistą – jeżeli postanawiam sobie, że w tym roku zacznę zarabiać 3500 zł na samej pracy freelancera, a dopiero zaczynam i jedyne co mam to portfolio…cóż, w realu chciałabym mieć taką pewność siebie. Chociaż nie wiem, na ile podobne myślenie można określić znajomością własnej wartości, a na ile kompletnym oderwaniem od rzeczywistości i może trochę…ignoracją?

Rozsądna modyfikacja tego planu mogłaby zakładać zmniejszenie jego zasięgu, np.: w połowie roku będę mieć już za sobą pierwsze zlecenie, albo, że do końca roku zyskam co najmniej jednego stałego klienta itd.

Same konkrety

Jak już sobie zaplanujecie wszystko, co chcecie zrealizować w 2016, od razu pomyślcie też nad tym, jak do tego dojść. Nie sposób stwierdzić „ Zostanę copywriterę”/ „Przebiegnę maratą” itd. Warto od razu w podpunktach rozpisać kroki, które pozwolą osiąnąć swoje marzenia. Możliwości jest naprawdę wiele 🙂

Pamiętaj!

Żeby nie było, że, podobnie jak ja, ustalicie swoje noworoczne postanowienia, a dzień później o nich zapomnicie. Wszystko spiszcie! Najlepiej w kalendarzu papierowym/cyfrowym, najlepiej umieścić notatkę w telefonie w każdym kwartale roku – dzięki przypomnieniom będziecie mogli

stopniowo ogarniać, jak idzie realizacja założonych celów. Równie dobrze możecie je wysłać w mailu do siebie z przyszłości. Link do jednego z nich tutaj.


Moje postanowienia noworoczne


Żeby nie było, że się bezpodstawnie wymądrzam. Jest ich aż sześć, niemniej jednak po zastanowieniu stwierdziłam, że wszystkie mogę wcielić w życie. Pod głównymi celami wymieniłam sposoby na ich osiągnięcie. Hej, to wszystko wygląda naprawdę obiecująco. Dam radę 😀

1. Będę się dalej rozwijać i pogłębiać swoją wiedzę na temat PR-u, content marketingu i mediów społecznościowych poprzez :

– śledzenie prasy branżowej/inspirujących blogów/książek

– udział w przynajmniej jednej edycji BloSilesii

– prowadzenie bloga. Tego bloga.

2. Zadbam o swoje zdrowie poprzez

– rezygnację ze sklepowych słodyczy i fast foodów

– wprowadzenia do codziennych posiłków większej ilości warzyw i owoców

– regularne badania

– pogłębianie wiedzy na temat zdrowego trybu życia (prasa, blogi)

3. Przebiegnę półmaraton!

(Nie jakiś oficjalny, ale swój, tylko dla siebie. Wcześniej miał to być cały maraton, ale stwierdziłam, że takie marzenie mogłoby mnie ździebko przerosnąć 😉 A jeśli jednak mi się uda… cóż, będę się tylko cieszyć :P)

– mam nowy plan treningowy z bloga Trenuj z Parą

– powtarzam się, ale jeszcze raz: zbilansowana dieta: dużo warzyw i owoców, białka i zdrowych tłuszczy

– ogarnę udział w przynajmniej jednym miejskim biegu ulicznym (dystans nieważny, chodzi mi o przełamanie nieśmiałości)

4. Zrobię sobie ABSy!

– do znudzenia. Trenować – trenuję. Pozostaje tylko zmodyfikować te cholerne nawyki żywieniowe.

5. Będę doceniać małe rzeczy i nie będę się wściekać na coś, na co nie mam wpływu.

6. Pojadę w Bieszczady


Dobra, to moja lista. Mogłabym do niej jeszcze dodać zdanie magisterki i wyjazd na co najmniej jeden festiwal muzyczny, ale akurat tych dwóch planów jestem całkowicie pewna (;D) więc szkoda sensu. Niemniej jednak jestem zadowolona: moje postanowienia dotyczą dalszego samorozwoju i pracy zarówno nad umysłem jak i ciałem. Podoba mi się.

A wy? Nawet jeżeli nie bawicie się w tego typu spisy, z pewnością macie jakieś plany/marzenia/oczekiwania związane z 2016. Jakie? Dawajcie znać w komentarzach!

Reklamy

9 uwag do wpisu “2016 będzie dla nas dobry

  1. Sprawiłaś, że muszę edytować moją listę postanowień. Nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak blosilesia. Jadę z Tobą! W Bieszczady też mogę 😛

    Polubienie

    1. Hej, wszystko jest dla ludzi, a postanowienia noworoczne są dobre 🙂 O ile nie kończą się na samym planowaniu, marzeniach i zamiarach, wtedy to rzeczywiście niepotrzebne źródło frustracji.
      A wczoraj mieliśmy Blue Monday – to dopiero cudo stworzone nie wiadomo po co, na co i dla kogo 😀

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s