Skuteczne pisanie: odwrócona piramida/ 5 pytań

Nie potrafisz zawrzeć w tekście konkretnych myśli i miotasz się z nimi jak Czesław Mozil na koncercie? Ok, wciąż fajnie być jak Czesław, ale on nie zajmuje się pisaniem. Ty tak. Masz tworzyć proste, dobre treści, chyba że pragniesz zniechęcić czytelników. Nie chcesz? To łap – te dwie metody ułatwią ci pracę.

Bez względu na to, czy prowadzisz bloga lub/i kanał w social media, będziesz dążyć do tego, żeby twoje teksty były jak najbardziej wartościowe dla czytelnika. Nic dziwnego, to podstawowe założenie skutecznego content marketingu. Z tym że, w praktyce, nie tak łatwe do zrealizowania.

Uważasz, że najlepsze wrażenie na czytelnikach zrobisz długim tekstem? Nienienie, nie tędy droga. To dość powszechny błąd, zwłaszcza na tzw. blogach eksperckich, skoncentrowanych na konkrentej dziedzinie. Owszem, długi tekst wywołuje reakcję, ale najczęściej jest to automatycznie zniechęcenie do zbyt dużej ilości tekstu. Tu napisałam ci, jak tworzyć teksty w internecie, a tu zaproponowałam fajne narzędzia do czynienia go bardziej przystępnym. Mimo wszystko weź też pod uwagę, że rozwlekły tekst wcale nie czyni cię ekspertem, a wręcz przeciwnie. To stworzenie pełnego informacji, ale maksymalnie skondensowanego tekstu jest sztuką. Patrz, nawet Mark Twain się zgadza:

skutecznecytat

Ok, o skutecznej kondensacji treści pewnie napiszę jeszcze jakiś tekst. Dzisiaj zapodam ci dwie metody, których zaczniesz używać jako swojej bazy. Bardzo dobrze znają je dziennikarze, bo to na tej podstawie powstają najlepsze newsy. Powinni je też znać specjaliści PR i rzecznicy prasowi. W końcu jednym z ich zadań jest tworzenie informacji dla prasy, które nie wylądują w spamie, a wręcz przeciwnie – sprawią, że dziennikarz otworzy tego maila (chociaż podobnych dostaje pisiąt dziennie). Ja je znam, bo jestem dziennikarzem (też), po studiach na specjalności Public Relations. No i pracując jako copywriter wiem, jak cenna jest umiejętności zawierania wielu informacji w odgórnie narzuconym rozmiarze tekstu.

Zasada 5W

Jeżeli piszesz i chcesz przekazać w treści cały obraz konkretnego zdarzenia, musisz zadawać pytania. Tak jak dziennikarz – zastanów się, czego czytelnik chciałby się dowiedzieć z twojego tekstu. „5W” jest być może trochę mylące, bo i nazwa angielska. Generalnie chodzi o pięć podstawowych składników dobrego tekstu informacyjnego:

Kto? (Who) – kto to zrobił/kto jest organizatorem wydarzenia itd.

Co? (What) – co się stało/o co chodzi

Gdzie? (Where) – w jakim miejscu miało miejsce zdarzenie

Kiedy? (When) – jak dawno miało miejsce zdarzenie

Dlaczego? (Why) – dlaczego to się stało/dzieje/będzie się działo

Zasady pięciu pytań uczyłam się na zajęciach, chociaż dzisiaj w sieci znalazłam liczne przykłady sześciu pytań – autorzy dodają jeszcze „Jak?”. Szczerze, nie wiem po co, ponieważ „jak” równie dobrze pokrywa się z resztą elementów. No i niszczy koncepcję 5W, no bo „jak” to po angielsku „how” (a „h” nijak „w” nie przypomina).

Gdzie przydaje się 5W? Przede wszystkim we wszelkiego rodzaju tekstach informacyjnych – opisie wydarzenia na fb, relacji z niego, recenzji książki/bloga/filmu/dobrej restauracji.

Zasada odwróconej piramidy

Ogarniasz książki? Pewnie że tak. Zazwyczaj jest tak – wprowadzenie, rozwinięcie, punkt kulminacyjny, zakończenie. Mało który autor zdradza wszystko gdzieś w okolicach pierwszego rozdziału, szkoda sensu. Taki jest klasyczny plan. W tekstach dziennikarskich i internetowych jest odwrotnie. O tym mówi zasada odwróconej piramidy: zaczynasz od sedna sprawy. Bez żadnego niepotrzebnego pisania, wprowadzania czytelnika w temat itd. Ale spójrz na mój dzisiejszy tekst! Czy z miejsca rzuciłam ci instrukcję stosowania 5W? Nie. Jak zwykle musiałam się rozpisać. To prosta zasada, ale wymaga wyćwiczenia/nabycia doświadczenia czy czegoś w tym stylu. Z tworzeniem tekstów w pracy nie mam problemu. Tu, na blogu jest jakoś inaczej ;P

Odwrócona piramida genialnie odpowiada na potrzeby większości e-czytelników (chociaż jej początki mają miejsce już w prasie drukowanej, kiedy pisanie online było pojęciem co najmniej niszowym). Dzisiaj przeciętny internauta najpierw czyta tytuł, a później ogarnia lead. Jeżeli nie dowie się z jednego lub drugiego o czym jest tekst, i czy temat jest dla niego ciekawy, no nie ma bata – nie kliknie „czytaj dalej”. Tu, gdzie się teraz razem znajdujemy, dociera naprawdę niewielu czytelników (prosta sprawa: jesteś naprawdę, naprawdę wyjątkowy/a).

Rozpoczynaj zatem teksty od najważniejszych informacji, a dopiero później rozwijaj wątki, ogarniaj szczegóły itd. Jeżeli przykujesz uwagę odbiorcy na samym początku, możesz go później czarować wykreowanym w tekście światem. Tylko nie przesadzaj – w dalszej części artykułu musi znaleźć się to, co obiecujesz w leadzie. Inaczej oszukasz odbiorcę i go stracisz.

Ok, trudne? Niby nie, a jednak ciężko ograniczyć się jedynie do suchych faktów, prawda? W przypadku blogów nie da się tego zresztą zrobić w stu procentach – tutaj dochodzi też kwestia autentyczności i osobowości autora, która często staje się głównym motorem popularności strony! Ostatecznie musiałabym się pożegnać już jakiś czas temu, a nie poruszać kolejny wątek. Niefajnie. Jak zwykle w takim przypadku najlepszym rozwiązaniem jest zachowanie złotego środka oraz wiedza, kiedy i jak korzystać z proponowanych metod. Tylko wtedy najlepiej spełnią one swoją rolę.


Spróbuj napisać cokolwiek – relację z ostatniej wycieczki za miasto czy joggingu, recenzję filmu albo serialu, który cię ostatnio zachwycił albo opis wydarzenia, które szczególnie cię zainteresowalo właśnie w oparciu o 5W i odwróconą piramidę. I koniecznie daj znać w komentarzu jak ci poszło 🙂

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s