Koniec ery lajka

Dokładnie 24 lutego Facebook to zrobił #justdoit i po roku testów wprowadził nowe reakcje. Zmiana działania jednej z najważniejszych funkcji serwisu to jak dla mnie prawdziwa rewolucja. Koniec pewnej epoki.

Od minionej środy możemy wyrażać więcej emocji na Facebooku. Teoretycznie tego rodzaju zmiana nikogo nie powinna dziwić. Już od dawna mówiło się o testach nowych „emotek”. No cóż. I tak prawie spadłam z krzesła. Z emocji.

O co cho?

Jakby ktoś jeszcze nie wiedział (czyt. siedział zakopany w piwnicy/ ganiał za pierścieniem po Śródziemiu/ plażował gdzieś w okolicach) Facebook zmienił działanie jednej ze swoich najważniejszych funkcji. Od teraz znacznie poszerzyła się liczba opcji reagowania na posty obserwowanych stron oraz znajomych. Po najechaniu kursorem na „Lubię to” rozwija się o, takie menu:

nn

Tego rodzaju zmiana była motywowana małą elastycznością starego dobrego lajka. No bo dobra, możesz polubić fakt, że Krysia nareszcie zeszła się z Januszem, Brodka wrzuciła do sieci nowy kawałek #posiedmiulatach! #znakomity, a Kajetan po raz enty przyszerował ostatnim joggingiem Endomondo. Ale jak Krysia napisze, że Janusz ją zdradzał, a w ogóle to ma wszy i krzywy kręgosłup , a Kajtek podzieli się zdjęciem z Izby Przyjęć, bo miał szansę na życiówkę i przeholował to…no właśnie. Trochę głupio, trochę nie bałdzo. I zawsze znajdzie się ktoś, kto z braku laku polubi w ramach solidarności i zawsze znajdzie się drugi ktoś, kto pod spodem w komentarzu się oburzy, że bez sensu takie lajkowanie. Dla świętego spokoju wszystkich zainteresowanych Mark Zuckerberg zrezygnował z monopolu na pozytywne reakcje i wprowadził kilka nowych. O!

Super, Ha Ha, Wow, Przykro Mi, Wrr…

Nowe towarzystwo lajka wygląda fajnie. Sympatycznie. Trochę, jakby wyszło spod ręki grafika-przedszkolaka. Tzn. podoba mi się, ale sama wolałabym, żeby wszystkie ikonki były utrzymane w bardziej minimalistycznym stylu (nawiązując do starej ikonki „lubię to” i ogólnie, szaty graficznej Facebooka).

Co mamy?

  • Super – taki podkręcony lajk. Średnio pasuje mi połączenie „super” z serduchem, ale dobra. Ikonka ładna 🙂

  • Ha Ha – heheszki. Co tu pisać.

  • Wow – jak wyżej

  • Przykro Mi – bardzo uniwersalne. Przydatne przy nekrologach, ale nie tylko. Skomentowałam nim ostatnie nowe-profilowe znajomego.

  • Wrr – tutaj padłam ostatecznie. „Wrr” skradło mi serce!

RTM

Facebook Reactions okazały się świetną okazją dla real time marketingu, z czego skorzystało kilka marek:

rtmreakcje
Źródło: Facebook Semahead – Agencja SEM; Facebook  Żywiec; Facebook Bank Zachodni WBK, Facebook RYNN gotuje i rysuje

Co możesz z tego mieć?

Wbrew pozorom bardzo dużo. Od teraz pod postem pokazują się trzy najchętniej klikane reakcje. Dzięki temu bardzo łatwo sprawdzisz, czy odzew jest pozytywny czy negatywny. Wcześniej nie dało się zmierzyć tego drugiego, bo dostępne było tylko lajkowanie, czyli wyrażenie pozytywnej emocji, natomiast negatywne zdanie można było wyrazić jedynie poprzez komentarz (a nie każdemu się chce, jak wiadomo). Wraz z nowymi reakcjami, wyrażenie krytycznego zdania jest łatwiejsze niż kiedykolwiek. 

W praktyce, kiedy wrzucisz posta i zobaczysz, że trzy najczęściej klikane reakcje to „Lubię to” „Wow” i „Super” ciesz się, jest dobrze. Ale jeżeli przy okazji pojawi się „Wrr” to cóż…coś się komuś nie podoba i może nie jest to przypadkowy troll. Wiedza o słabych stronach własnych prezentowanych treści jest równie ważna, co weryfikacja tych mocniejszych. Reakcje to według mnie, jeden ze sposobów, żeby zyskać tą wiedzę.

Z jednej strony trochę mi smutno, bo jakby nie patrzeć „Lubię to” obrosło na przestrzeni lat ogromnym znaczeniem, również kuturowym, i szkoda, że jego monopol się skończył. Poza tym, już bez miauczenia, zmianę uważam za dobre posunięcie. Teraz każdy może wyrażać swoje emocje. Do tej pory permanentne zrzędy, maruderzy i mistrzowie ironii musieli się silić na pisanie komentarzy. Teraz wystarczy klik Wrr. I po sprawie 😛

Jakie są wasze odczucia względem nowych reakcji na FB? Lajk czy nie-lajk?

Advertisements

6 uwag do wpisu “Koniec ery lajka

  1. Też uważam, że to zmiana na lepsze. FB to nie tylko pozytywne wiadomości, czasami przekazujemy coś smutnego, czy coś, co nas złości… Jak wtedy kliknąć ‚lubię to’? Np. pod postem o chorobie? A jak wiemy, każda reakcja pod danym postem sprawia, że jego widoczność rośnie, dociera do większej liczby użytkowników. Zatem pozostaje komentarz, na który, jak wspomniałaś, nie każdy ma czas. Rozszerzenie więc stanów emocjonalnych przez FB sprawiło, że nie jesteśmy już tacy zero-jedynkowi i mamy więcej możliwości, by szybko zareagować na post, zwiększając tym samym jego widoczność. Zmiana na plus.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Wiesz, generalnie same testy trwały nieco ponad rok – trzeba było ogarnąć, których emocji najbardziej brakuje użytkownikom FB i na tej podstawie stworzyć reakcje, które teraz towarzyszą lajkowi. Ja się z jednej strony nie dziwię – Zuckerberg nie chciał na FB reakcji na negatywne treści, no ale czas pokazał, że to konieczne. Tylko kurde te ikonki… mogli ogarnąć lepszą grafikę na tą intencję…

      Lubię to

  2. Właściwie od razu zaczęłam używać nowych ikonek – głównie „super” przy jakiś postach typu zaręczyny przyjaciół i „haha” przy śmieszkach. No i „przykro mi” rozwiązuje też wiadomości związane z czyjąś śmiercią, pod którymi „lubię to” było po prostu niestosowne.
    Ale wydaje mi się, że „lajki” nadal są najpopularniejszą reakcją 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s