Reguła niedostępności według Lenny’ego Belardo

Lenny Bellardo dużo pali, uważa że nie wierzy, a do śniadania pije Cherry Coke. Lenny Bellardo to również doskonały przykład jednej z podstawowych technik perswazji i budowania wizerunku marki: reguły niedostępności.

Uwielbiam estetykę filmów Paolo Sorrentino, więc logiczne – doceniam “Młodego Papieża” za świetne zdjęcia, dobrą ścieżkę dźwiękową i intrygi dorównujące tym z House of Cards.. Przedwczoraj zobaczyłam ostatni odcinek i…już tęsknię za tą kapitalną czołówką!

Swoją drogą porównanie Młodego Papieża z HoC nie jest przypadkowe. Te dwa seriale mają moim zdaniem całkiem dużo wspólnego. Oryginalnego, nieprzeciętnie inteligentnego i gotowego na wszystko bohatera, siatkę większych i mniejszych intryg oraz spisków plus miasto jako jednego z istotnych bohaterów całej historii. Ah, zapomniałam: żarty Lenny’ego Belardo doprowadzają dzieci do płaczu, a Frank Underwood po prostu dzieci nie cierpi. I w końcu: HoC to serial ukazujący wielką machinę marketingową i wizerunkową jaka towarzyszy polityce…swojego czasu napisałam nawet artykuł dotyczący tworzenia dobrych treści na jego postawie (czytaj tutaj).

Kwestia wizerunku i marketingu kościoła jest równie istotnym elementem fabuły Młodego Papieża. Z tym że Lenny Belardo rezygnuje z jakiejkolwiek promocji. Nie chce pojawiać się na dewocjonaliach i gadżetach, nie pozwala się fotografować, mało tego, rezygnuje z pokazywania się wiernym zbierającym się na Placu św. Piotra. Kardynałowie są załamani, bo żaden wizerunek papieża to kiepskie zyski dla Kościoła, ale Sofia, specjalistka ds. marketingu dość szybko rozumie, o co Lenny’emu chodzi. Droga, jaką obiera Belardo to nic innego, jak reguła niedostępności Roberta Cialdiniego. Reguła, którą warto znać, bo czasami najlepszym sposobem na promocję lub budowanie wizerunku jest tworzenie wrażenia…niedostępności.

Jak to działa?

Robert Cialdini to profesor psychologii, a przede wszystkim autor książki pt. “Wywieranie wpływu na ludzi: teoria i praktyka”. Autor stwierdził, że wszelkie techniki wywierania wpływu można sklasyfikować w sześciu grupach, tzw. regułach. My skoncentrujemy się na tej jednej, regule niedostępności, która brzmi:

pablo

Nasze mózgi nie działają logicznie. Wszystko, co zostaje nam przedstawione jako “rzadkie”, “trudno dostępne” lub “dostępne tylko dla wybranych” z automatu staje się w naszych oczach bardziej atrakcyjne. Weźmy chociażby pluszaki świeżaki z Biedronki – wiecie, te miśki w kształcie warzyw. Są wstrętne, nie oszukujmy się. Ale zaczęło dochodzić do absurdalnych sytuacji z udziałem klientów, kiedy się okazało, że pluszaków nie starczy dla wszystkich, którzy uzbierali wystarczającą liczbę paragonów czy naklejek (nie jestem pewna, nie śledziłam tej promocji). Koniec końców, w oczekiwaniu na kolejne dostawy miśków w sklepach przyjmowano na nie…zapisy.

Prawdą jest, że nasz umysł działa tak, że jeżeli coś jest niedostępne, lub ma utrudniony do tego dostęp, jest przez nas bardziej pożądane niż rzecz powszechna, całkowicie dostępna. To, co niedostępne, staje się bardziej atrakcyjne. Z kolei chęć posiadania rzeczy atrakcyjnych jest, w przypadku większości ludzi, całkowicie naturalna. Pozamiśkowe przykłady? Wszelkiego rodzaju oferty last minute, edycje limitowane czy produkty kolekcjonerskie.

Po co ci ta wiedza?

Reguła niedostępności znajduje swoje zastosowanie zarówno w sprzedaży i marketingu, jak i budowaniu wizerunku. Jako właściciel sklepu internetowego, logiczne, możesz sprzedawać swoje produkty jako wyjątkowe, takie, na które mogą sobie pozwolić jedynie nieliczni. Możesz reklamować je jako wyjątkowe, stworzyć linię produktów kolekcjonerskich, promować je jako kolekcję o ograniczonym nakładzie. Obowiązkowo w wyższej cenie :).

Jako bloger czy vloger musisz dzisiaj dbać o swój wizerunek. Może w czasach, kiedy 90% digital influencerów marzy o wystąpieniu w śniadaniówce, ty pójdziesz w zupełnie inną stronę? Wróćmy na chwilę do serialu. Lenny Belardo konsekwentnie pozostaje niedostępny i tajemniczy. Możesz sobie teraz wyobrazić, jak świat zareagował na stare listy miłosne papieża, pisane zaraz przed pójściem do seminarium. Każdy chciał je zobaczyć, przeczytać i skomentować. I chociaż to nie papież je udostępnił, można odnieść wrażenie że ten incydent był częścią jego własnego planu nauczania o miłości do Boga i innego człowieka. Chociaż poza piękną treścią w listach nie było nic kontrowersyjnego, prasa na świecie chętnie je drukowała, a ludzie (nie tylko wierni kościoła katolickiego) jeszcze chętniej czytali. Paradoksalnie, przez swoją niedostępność osoba, czyny i słowa papieża stały się cenne i pożądane.

W przypadku Lenny’ego Belardo chodziło o wielkie idee, ale pomyśl, że na takiej samej zasadzie mogłaby zostać przyjęta Twoja książka? Zastanów sie, o ile bardziej atrakcyjne mogłyby się wydawać sprzedawane w Twoim sklepie produkty? Reguła niedostępności może być ciekawą i z pewnością oryginalną w dzisiejszym ekstrawertycznym świecie, alternatywą dla tworzenia marki osobistej.

Inne przykłady reguły niedostępności w personal brandingu i marketingu.

  • Lidl: Słynna bitwa o crocsy to doskonały przykład tego, co dzieje się w większości dyskontów w dniu promocji. Raz pojechałam rano do Lidla po legginsy. Prawie zginęłam. Ale tu reguła niedostępności działa po mistrzowsku. Wiedząc, że na każdy sklep przypada tylko jedna partia produktów, klienci z miejsca uważają je za jeszcze bardziej atrakcyjne, niż są w rzeczywistości. Uczciwie przyznam, że same produkty też się bronią. Mam sporo ciuchów sportowych i kilka sukienek kupionych w Lidlu za grosze i pod względem jakości nie mogę mieć żadnych uwag.
  • Banksy: Najbardziej znany gość od street artu na świecie. Siłą rzeczy, ze względu na samo zajęcie, jak i specyfikę swoich prac, od lat ukrywa swoją tożsamość przed wszystkimi. Skutek? Każde nowe graffiti staje się wydarzeniem, a sam artysta doczekał się licznych albumów, a nawet całkiem niezłego filmu pt. “Wyjście przez sklep z pamiątkami”.
  • Daft Punk: Wiadomo.
  • Make Life Harder: Nazwa nieprzypadkowo nawiązuje do bloga Kasi Tusk. Chłopaki z Make Life Harder zaczęli od wyśmiewania na swoim fanpage’u słodkiego lifestyle’u lansowanego przez blogosferę, nawiązując jednocześnie do polskiej, “cebulowej” rzeczywistości. Na przestrzeni lat MLH stało się szalenie popularnym profilem, a sami zainteresowani – gośćmi telewizji śniadaniowych. Dzisiaj MLH odkryli swoje twarze. Te charakterystycznie zamazane w paincie pokazują tylko na okładce swojej książki “Make Life Harder: Przewodnik po polityce”.

Ok, znacie inne przykłady reguły niedostępności? Czy jesteście w stanie wyobrazić sobie promocję swojej marki osobistej lub produktów w ten sposób? Piszcie w komentarzach!

źródło zdjęcia: IMDB

Advertisements

4 uwagi do wpisu “Reguła niedostępności według Lenny’ego Belardo

    1. Dzięki! A serial polecam z całego serca. Pomijam fakt, że Jude Law zagrał doskonale (nie oszukujmy się – to aktor, który za rolę drzewa zebrałby dobre recenzje :P). Dla mnie warta uwagi jest doskonała estetyka Paolo Sorrentino. Każdą scenę oglądałam z przyjemnością. Ah! I ta czołówka! I motyw z „All alon the watchtower”. Swojego czasu słuchałam tego bez przerwy.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s