Dlaczego dobry content to nie wszystko?

Robisz wszystko jak trzeba: regularnie publikujesz merytoryczne treści, starasz się kierować je do swojej grupy docelowej, dbasz o ich atrakcyjność wizualną… Wszystko się zgadza. Poza jednym. Efektami. Jesteś trochę rozczarowany kiedy okazuje się, że content marketing nie przyciąga na Twoją stronę czytelników? Wiesz, content to nie wszystko. Zobacz, o czym prawdopodobnie zapomniałeś.

Obserwujesz Eryka z bloga ErVegan – w marcu wydaje swoją pierwszą książkę. Ola z bloga Pani Swojego Czasu wokół umiejętności świadomego planowania rozwinęła sporej wielkości biznes i jeszcze większą społeczność przedsiębiorczych, zorganizowanych kobiet. Joasia Glogaza vel. Styledigger szyje i sprzedaje bajeczne piżamy.
Z pewnością znasz przynajmniej kilku blogerów, którzy wokół wykreowanej przez siebie marki zbudowali (lub budują) dochodowy biznes.

Content marketing rośnie w siłę – wartościowe treści publikowane przez influencerów pozwalają im zyskać sympatię czytelników, aby w późniejszym czasie płynnie “zmienić” ich w oddanych klientów. Dynamiczny rozwój marketingu treści sprawia, że staje się on również narzędziem coraz bardziej pożądanym przez marki. Nie tylko te największe.

Wiesz, że dobry content to baza dla Twoich działań. Problem w tym, że…nie działa. Piszesz dobrze, publikujesz regularnie, a odbiorców wciąż nie ma, nie mówiąc o zaangażowaniu. Dlaczego tak się dzieje? Bo content sam w sobie to nie wszystko.

Co mogło pójść nie tak? Może po prostu nie pomyślałeś o…dystrybucji swoich treści?

Nie każdy zdaje sobie sprawę, że dobry content marketing nie zamyka się jedynie w napisaniu dobrego tekstu, nagraniu filmu czy podcastu i opublikowaniu go na blogu i na stronie na FB. A prawda jest taka, że pozostawienie contentu samego sobie to strata czasu i energii poświęconych na jego stworzenie.

O dystrybucji treści rozmawialiśmy  w ramach zajęć High School of New Media z Piotrem Kowalskim z PressToRead i jadezabiore.pl .  Piotr świetnie porównał promocję contentu do relacji, która łączyła Waltera White’a i Gustavo Fringe’a w serialu Breaking Bad. Walter White był ekspertem. Robił najlepszą metę, więc ludzie byli w stanie zapłacić za nią dużo więcej niż za porcję jakiejkolwiek innej. Walter White dodatkowo wyróżniał się ze swoją ofertą, bo jego meta była niebieska. Ale czy Walter White vel. Heisenberg osiągnąłby tak spektakularny sukces gdyby nie Fringe, który zajął się profesjonalną dystrybucją błękitnych kryształków? Na pewno nie. Jego towar z pewnością cieszyłby się lokalną popularnością, może nawet czymś więcej, gdyby uśmiechnęło się do niego szczęście.

Pomyśl, że jesteś Walterem, a Twój content to najlepsza meta pod słońcem. Jeżeli nie poświęcisz czasu i energii na dystrybucję treści to prawdopodobnie zginiesz w tłumie. 

Jak to robić?

W jaki sposób dystrybuować swój content w sieci i poza nią? Zobacz 7 prostych sposobów. Poznałam je podczas wcześniej wymienionych zajęć z growth hackingu:

  1. Publikuj w innych mediach. Jeżeli promocję wpisu ograniczasz do publikacji na blogu i jednego wpisu na fanpage’u to marnujesz czas poświęcony na jego napisanie. Masz instagrama? Przescrolluj opublikowany tekst na Instagram Stories i poinformuj o nowym artykule. Wrzuć ładne zdjęcie, oznacz odpowiednimi hashtagami, a w treści posta napisz, że link do nowego wpisu umieszczasz w bio (wcześniej umieść link w bio :P). Napisz szybkiego Tweeta, wrzuć Snapa…chwal się wszędzie tam, gdzie jesteś aktywny i masz jakichkolwiek odbiorców.
  2. Publikuj w grupach na FB, do których należysz. Administratorzy kilku grup, do których należę oraz stron, które “lubię” regularnie publikują posty, pod którymi można wrzucać swoje artykuły z ubiegłego tygodnia. Wykorzystaj to!
  3. Bądź aktywny w serwisach branżowych. Znajdziesz temat, do którego nawiązujesz w jednym ze swoich artykułów – napisz o tym i zostaw link do wpisu w komentarzu.
  4. Szukaj ambasadorów. Ale nie zaczynaj od tych z absolutnego topu. O wiele bardziej skutecznym i ekonomicznym rozwiązaniem jest angażowanie…ludzi z twojego otoczenia. Z pewnością masz odpowiednich znajomych, albo znajomych, którzy też mają znajomości. Poproś ich o udostępnianie swoich tekstów w kanałach komunikacji, zapytaj o dojście do potencjalnego ambasadora, na którym ci zależy. Szukaj patronów w lokalnych mediach tradycyjnych i kanałach społecznościowych. Buduj zasięgi metodą małych kroczków. To wymaga czasu, ale czy czekanie na nagły skok popularności jest lepszym rozwiązaniem?
  5. Cytuj influencerów, wskazuj autorytety. Nieważne w jakiej branży działasz i na jakie tematy piszesz. Na pewno masz w swoim środowisku osoby, które warto znać, ekspertów cieszących się poważaniem. Korzystaj z ich wiedzy – opieraj się na niej i nie bój się tego okazywać. To dowodzi skromności, pokory i dystansu do siebie. Krótki cytat może być bazą dla rozwinięcia Twoich myśli. Przykładu nie trzeba szukać daleko: do stworzenia tego tekstu zainspirowały mnie zajęcia z ekspertem z branży content marketingu:).
    Idź o krok dalej – wyślij maila do influencera i poproś go o komentarz na temat, który cię interesuje. Wprawdzie ci najpopularniejsi dostają mnóstwo takich maili, ale zawsze warto spróbować :).
    Promujesz tekst na swojej stroniej FB? Oznacz i wspomnij, kto był inspiracją. Być może zwrócisz uwagę influencera na dłużej?
  6. Daj się poznać! Bierz udział w branżowych wydarzeniach i warsztatach, poznawaj ludzi, rozmawiaj z nimi. W każdym biznesie niezwykle ważną rolę pełnią…inni ludzie. Nawiązuj i utrzymuj ciekawe relacje w środowisku. To może być niezwykle owocne- zakończyć się ultrawartościowym artykułem lub współpracą.
  7. Networkuj w sieci. Wydarzenia branżowe są poza Twoim zasięgiem, bo na co dzień mieszkasz w małym miasteczku lub jesteś szczęściarzem z chatą w samym środku Bieszczad? W tym tekście (notabene inspirowanym prelekcją Rahima Blaka) udowadniam Ci, że w sieci również możesz dać się poznać. Bierz udział w webinarach, komentuj blogi i branżowe serwisy. Wielki potencjał tkwi w grupach na Facebooku. Odszukaj te z Twojej branży, aktywnie komentuj, udzielaj się i nawiązuj znajomości. Nie obawiaj się zapraszać nieznajomych do znajomych. To wspaniały sposób na utrzymywanie dobrych i (kto wie) owocnych relacji biznesowych.

Co o tym myślisz? Czy właśnie doszedłeś do wniosku, że powinieneś popracować nad dystrybucją swojego contentu? A może znasz inne ciekawe i kreatywne sposoby promocji treści? Podziel się opinią w komentarzu :).

Reklamy

5 uwag do wpisu “Dlaczego dobry content to nie wszystko?

  1. Świetny wpis! Każda z porad jest równie cenna i każdą warto praktykować.

    Staram się komentować na blogach/fanpage’ach, dodając przy okazji jakąś wartość. Na przykład: jeśli wpis dotyczy zarządzania czasem (sobą w czasie 🙂 ), to próbuję rozwinąć którąś z myśli autora lub opisać metody, które ja stosuję. Myślę, że to ma dwie fajne zalety:
    – bloger zaczyna kojarzyć te osoby, które aktywnie i wartościowo komentują
    – można dać się poznać jako osoba, która ma coś ciekawego do powiedzenia

    Swojego bloga prowadzę od niecałych trzech miesięcy. Za kilka kolejnych będę mógł zweryfikować, która metoda okazała się najlepsza 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Prawidłowo! Aktywne komentowanie na innych ciekawych blogach lub w grupach na Facebooku pozwala innym użytkownikom poznać Cię nie tylko jako sympatyczną osobę, ale przede wszystkim eksperta i pasjonata. Budujesz zaufanie i więzi, które mogą zaprocentować w przyszłości. 🙂 Powodzenia w rozkręcaniu bloga. 🙂

      Polubione przez 1 osoba

    1. Magdalena, dzięki! I masz rację –
      dobra jest każda przestrzeń sieci, w której może przebywać Twoja grupa docelowa. Efektywna dystrybucja nie musi się oczywiście ograniczać tylko do mediów społecznościowyc – swoją twórczość można promować we wspomnianych przez ciebie katalogach, serwisach i portalach, na forach internetowych, a nawet w komentarzach pod artykułami dotyczącymi tematu, który ty też poruszasz u siebie.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s